“Chaszcze” autorstwa Jana Grzegorczyka wcale nie takie straszne. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniami.

Ostatnio naszła mnie chęć na odsłuchanie audiobooka a konkretnie celowałem w kategorię kryminalną. I tak spośród setek pozycji odnalazłem książkę w postaci audio, która po dość zachęcającym opisie skradła moje zainteresowanie. 

Audiobook ten trwa ponad 11 godzin a dzięki lektorowi (Andrzej Hausner) całość słucha się całkiem dobrze. 

I to by było na tyle… Jeżeli chodzi o pozytywy. Teraz cała reszta. 

Ogólnie zamysł był ciekawy. Niestety gdzieś po drodze przedstawiona historia zaczęła zbaczać na niewłaściwe tory. Odjechała gdzieś w czeluście niepotrzebnych wątków i sytuacji. Z kryminału zrobiło się tanie romansidło (ale do tego w sumie powrócę jeszcze na końcu).

Główny bohater książki Stanisław Madej, podczas uwieczniania obrazu na fotografii zdołał nieświadomie złapać w kadrze, wśród gęstwiny leśnej wisielca. I tutaj przyznam, jak na początek planowanego kryminału zapowiadało się interesująco. Niestety zagłębiając się dalej w lekturze poziom napięcia oraz jakiejkolwiek niepewności czy dreszczyku emocji spada do zera. Stanisław poznaje wdowę po samobójcy i jednocześnie prowadzi, a raczej stara się prowadzić, prywatne śledztwo w sprawie zmarłego mężczyzny. Cała ta sytuacja przeplata się z racji dochodzenia Madeja z innymi mieszkańcami wsi, od których można by spróbować dowiedzieć się przyczyny skutecznego targnięcia na własne życie powieszonego mężczyzny. 

Książka oferuje nam bardzo dużo nawiązań do tematów religijnych i wyznaniowych. Niektóre postacie spotkane przez Stanisława są zdania iż nic nie dzieje się przez przypadek, a wszystko jest już zaplanowane z góry przez samego Stworzyciela Świata. Nie było by z tym żadnego problemu gdyby nie fakt iż te zagadnienia wplecione w główny wątek fabularny są po prostu ogromną dygresją. Słuchając audiobooka czekałem aż w końcu fabuła ruszy do przodu, a zamiast tego autor karmił mnie tematami pobocznymi, nudząc i zniechęcając do dalszej przygody z “Chaszczami”.

Końcówka… Miałem wielką nadzieję że zakończenie będzie nadrabiało zaległości i podniesie nieco kryminalną jakość książki, jednak i tutaj nie wydarzyło się nic specjalnego. A szkoda. 

“Chaszcze” Jana Grzegorczyka w Audiotece znajduje się w gatunku literatury: Kryminał, sensacja, thriller. Po odsłuchaniu tej pozycji wiem że nie ma ona prawie nic wspólnego ze światem kryminalnym czy też dreszczowcem. Tak jak już wspominałem na początku wpisu, miałem ochotę na dobre słuchowisko trzymające w napięciu i niepewności. Dlatego też padło na książkę Grzegorczyka, lecz bardzo się zawiodłem. Z ciekawości jednak sprawdziłem ją również w Legimi i tutaj… Książka ta znajduje się w kategorii: Obyczajowe i romanse. I bardzo słusznie! 

Dlatego też podsumowując: Jeżeli chciałbyś lub chciałabyś przenieść się do świata tajemnic kryminalnych “Chaszcze” omijaj szerokim łukiem. Ale jeżeli szukasz tematyki związanej z romansami, cóż… mogę powiedzieć że jest to strzał w dziesiątkę. 

You might also enjoy:

Leave A Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *